Bazylika NSJ dziękuje na Jasnej Górze za pielgrzymkowy rok

Stali bywalcy na pielgrzymkowych szlakach, które mają swój początek w Bazylice NSJ, często  są świadkami dobra, jakie rodzi każda z pielgrzymek w duszach uczestników, Zatem najlepiej wiedzą, że bez Bożego błogosławieństwa i  macierzyńskiego czuwania nad nami Bożej Matki to nie byłoby możliwe. I dlatego jest w nas silna potrzeba, by osobiście stawić się na Jasnej Górze i za pośrednictwem  Matki Bożej Królowej Polski podziękować Opatrzności Bożej za opiekę oraz wszelkie dobro – owoc pielgrzymiego trudu i modlitwy.

 Zamierzamy to uczynić w sobotę, 7 listopada. Jednak jest mały problem: wystarczył pierwszy, jeszcze  nieoficjalny sygnał, a już autokar jest pełen. Ale chętnych jest dużo więcej. Obojętność wobec takiej tęsknoty za spotkaniem z Jasnogórską Panią byłaby grzechem. Dlatego przygotujemy drugi wyjazd – tydzień później – 14 listopada. Na ten wyjazd są jeszcze wolne miejsca.

Cel i program obydwu pielgrzymek jest taki sam, sprawdzony przez 10 lat listopadowego  pielgrzymowania na Jasną Górę, Zatem wspólnie  z innymi grupami uczestniczymy we Mszy św. o godz. 1100 w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, a pozostały czas jest do dyspozycji każdego z uczestników, w tym również mieści się troska o posiłek.

Przy okazji wyjazdu na Jasną Górę, zawsze staramy się nawiedzić jeszcze inne sanktuarium, poznać je i choćby krótko się pomodlić. W tym roku proponuję Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach k. Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie kustoszami są ojcowie franciszkanie. Byliśmy tam w 2019 r., ale wtedy cudowny obraz św. Anny, był w konserwacji i musieliśmy się zadowolić modlitwą przed wizerunkiem zastępczym. Tym razem mamy szansę modlić się przed liczącym sobie przeszło 300 lat oryginalnym wizerunkiem Smardzewickiej Patronki.

Tak wygląda ogólny zarys naszego pielgrzymowania w listopadzie. Inne szczegóły podam w terminie późniejszym.  Na dzień dzisiejszy jest pewna trasa pielgrzymki i obydwa terminy. Mam nadzieję, że już tyle wystarczy do podjęcia decyzji. Do zobaczenia na szlaku! Ks. Krzysztof