Drodzy Parafianie i Przyjaciele!
Dnia 25 lipca (piątek) po raz kolejny daliście mi odczuć, że jestem Wam bliski, szanowany i jeszcze potrzebny w tej Wspólnocie Parafialnej. Okazję do tego stworzyło liturgiczne wspomnienie św. Krzysztofa, mojego patrona. Część z Was tego dnia nawiedziła Bazylikę, by się za mnie pomodlić i osobiście złożyć mi życzenia. Inni do mnie pisali, dzwonili z dobrym słowem, dziękowali za posługę, pytali o zdrowie, wspominali wspólnie przeżyte chwile, itd. Te różne Wasze gesty odbieram przede wszystkim jako wyzwanie, by moją pracą kapłańską rzeczywiście odpowiadać na Wasze oczekiwania, a także, by nie zawieść zaufania, tylko jeszcze lepiej budować wzajemne relacje.
Z głębokim wzruszeniem odbierałem również Wasze spontaniczne reakcje na chwilową słabość, jaka mnie dopadła podczas Mszy św. w poniedziałek. Wasze telefony i smsy sprawiały, że długi czas oczekiwania na SOR-ze był mniej dokuczliwy.
Dlatego nie ukrywam potrzeby mojego serca, by Wam powiedzieć gorące: Dziękuję! A zawieram w tym słowie także wdzięczność za Waszą całoroczną życzliwość i otwartość. Odwzajemniam ją modlitwą za Was i usilnym staraniem, by dobrze wykorzystać nawet najmniejszy, ofiarowany mi okruch dobra. Niech Bóg Wam to wynagrodzi.
Ks. Krzysztof



