Jak św. Metody ochrzcił Wiślicę, czyli o pielgrzymce w maju

Na sobotę, 23 maja, w naszych planach pielgrzymkowych naszej Bazyliki jest Wiślica – najmniejsze miasto w Polsce, ok. 500 mieszkańców. Dla porównania, w największej polskiej wsi (Kozy) mieszka ok. 12,5 tys osób. Nie to jednak jest powodem, że obrałem Wiślicę za cel pielgrzymowania. Do Wiślicy przekonało mnie jej historyczne znaczenie, ciekawa  przeszłość i pamiątki, które to potwierdzają.

Wśród zainteresowanych historią nadal żywa jest  średniowieczna opinia o Wiślicy: urbs famosissima in regno Lechitarum (najsławniejsze miasto w Królestwie Lechitów). Podstawą do niej Wiślicy miałby być cytat z  żywotu św. Metodego: pogański książę potężny, siedzący na Wiślicy, urągał chrześcijaństwu i krzywdę mu robił, posławszy ku niemu Metody rzekł: dobrze by było synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na własnej ziemi, bo inaczej będziesz wzięty w niewolę i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej. Tak się też stało”. Z tego możemy się domyślać, że książę wiślicki przyjął chrzest, ale czy stało się to w Wiślicy, czy też „na ziemi cudzej”- nie wiemy.

My do Wiślicy jedziemy z nadzieją, że poprzez bezpośrednie spotkanie z artefaktami,  zwiedzanie obiektów muzealnych (Dom Długosza, Muzeum Archeologiczne) i  modlitwę w XIV-wiecznej Bazylice Narodzenia NMP nie tyle rozwiejemy wątpliwości związane z chrztem władcy Wiślicy i jego poddanych, ile raczej ubogacimy własną znajomość o przeszłości naszej Ojczyzny oraz  o godnym szacunku wkładzie Kościoła w umacnianie i rozwój Państwa Polskiego. W kolegiackiej bazylice Narodzenia NMP przeżyjemy również pielgrzymkową Mszę św. Jeśli przy tym uwzglęnimy przewodnicką pasję i komentarze Pawła Dychta – naszego przewodnika, to chyba możemy mieć pewność, że zapowiada się dzień bardzo bogaty w przeżycia.

Drugim miastem, do którego zawitamy tego dnia jest Busko, miasto powszechnie kojarzone z warunkami uzdrowiskowymi. Tam p. Paweł przede wszystkim zamówił dla nas obiad, ale także przewidział czas na modlitwę w Sanktuarium Brata Alberta i spacer w parku zdrojowym. Będzie więc również okazja do chwili relaksu w klimacie uzdrowiskowym.

To oczywiście, ogólny zarys trasy pielgrzymkowego programu. Szczegóły zależą od naszej sprawności, współpracy, doraźnych pragnień i tzw. nieprzewidzianych okoliczności. Ze względu na znaczne odległości wyruszamy o godz. 600 z pl. ks. Lauferskiego przed Bazyliką; powrót przewiduję ok. godz. 2000.

Koszt tego wyjazdu wynosi 200 zł od osoby. Z tej kwoty opłacamy autokar, przewodnika, ubezpieczenie, obiad czy wejściówki do obiektów muzealnych. Należy ją uregulować do 5 maja br. Korzystając z okazji, przypominam, że zbliża się termin płatności za wyjazd kwietniowy do Olsztyna i Gietrzwałdu – 150 zł/os. A dla wzbudzenia ciekawości sygnalizuję, że propozycje na kolejne miesiące zapowiadają się także interesująco. Wkrótce o nich napiszę. A póki co,…  do zobaczenia na szlaku!

Ks. Krzysztof