Musiał wcześniej być Sieradz, żeby w Wiślicy Maryja uśmiechnęła się do Łokietka

Aktywnych uczestników ostatnich pielgrzymek autokarowych z pewnością nie zaskoczy moja informacja, że we wrześniu wybieramy się do Sieradza, bo w autokarze już parokrotnie padała propozycja tej trasy. Jednak główną inspiracją do przygotowania tej pielgrzymki była wiślicka figura Matki Bożej Uśmiechniętej, zwanej też Madonną Łokietkową. To przed Nią modlący się król Łokietek, by okazała się Matką i wsparła jego zabiegi o zjednoczenie narodu, miał usłyszeć: Wstań, idź, a zwyciężysz!… Pozostawiając historykom dociekanie prawdy i troskę o szczegóły, my raczej z pobudek wiary chcemy bliżej poznać miejsce, środowisko, dzieje i duchowy klimat, w którym dojrzewał ten przyszły władca Polski.

Drugim bodźcem była dla mnie rozmowa z ks. inf. dr Marianem Bronikowskim, proboszczem Bazyliki Kolegiackiej Wszystkich Świętych w Sieradzu, najważniejszej świątyni w tym mieście w średniowieczu. Dzieje tego kościoła, parafii i główne wydarzenia z nią związane ks. dr M. Bronikowski obiecał przedstawić nam w kazaniu podczas Mszy św. oraz pogadance poza Mszą św. O naszej wizycie Ksiądz Proboszcz już podał informację parafianom. Jesteśmy zatem w Sieradzu oczekiwani. Osobiście jestem wdzięczny Ks. Infułatowi Bronikowskiemu za daleko idącą pomoc w organizacji tej pielgrzymki. W jego parafii przeżyjemy Mszę św. oraz spędzimy ok. trzech godzin.

Drugim  ważnym celem  naszej pielgrzymki będzie Sanktuarium Matki Bożej Księżnej Ziemi Sieradzkiej w pobliskiej Charłupi Małej. Pierwsze wzmianki o tej miejscowości znajdują się w dokumentach sądowych z procesu przeciwko krzyżakom (1339 r.) za spalenie Sieradza. Zaś czczony w tym sanktuarium obraz Matki Bożej Sieradzkiej pochodzi z początków XVll w. Pełniejszą historię cudownego wizerunku Maryi oraz związanego z nim kultu przedstawi nam jeden z pracujących tam kapłanów.

Zakończenie sieradzkiej trasy pielgrzymkowej będzie miało miejsce w klasztorze sióstr urszulanek, czyli w dawnym kościele dominikanów .Mamy uzgodnione oprowadzenie, zwiedzanie muzeum, czas na krótką modlitwę i spotkanie z jedną z sióstr, która zaprezentuje nam misję i historię swego zakonu.

Jak zawsze staram się pamiętać, że nawet na pielgrzymce ciało również potrzebuje wzmocnienia. Dlatego w sieradzkiej „Marusi” zamówiłem klasyczny obiad pielgrzyma: zupa, ll danie i kawę lub inne napoje. Pozostałe dodatki zamawiamy we własnym zakresie.

Wszystko, co wyżej sygnalizowałem, będzie się działo w sobotę, 19 września br. Autokar odjeżdża o godz. 630. Koszt dla jednej osoby wynosi 170 zł i pokrywa opłatę za przejazd, obiad, muzeum sióstr urszulanek, ubezpieczenie NNW i ofiary w sanktuariach.. Zgłoszenia udziału przyjmujemy w kancelarii, w zakrystii Bazyliki po nabożeństwach, mailem lub telefonicznie.

Przedstawiłem wprawdzie ogólny zarys wrześniowego pielgrzymowania, ale sądzę, że tyle wystarczy, by podjąć decyzję. Bo szczegółami zajmą się kompetentni ludzie na miejscu. Ja tylko serdecznie zapraszam na szlak.

Do zobaczenia! Ks. Krzysztof