Niech się odnowi pamięć!

Wielu Polaków ropoczęło już swoje pielgrzymowanie do Rzymu, by osobiście uczestniczyć w niedzielnej uroczystości kanonizacji bł. Jana Pawła II. Ich obecność 27 kwietnia na Placu św. Piotra jest znakiem pamięci o Wielkim Rodaku. Jest to z pewnością ten rodzaj pamięci, która zobowiązuje, choćby właśnie do pielgrzymowania do Rzymu i do modlitwy przy grobie „najmłodszego” Świętego.

A co z tymi – którzy z różnych względów – pielgrzymować nie mogą? Czy oni nie pamietają albo są z tej pamięci zwolnieni? Czy wystarczy, jeśli z naszej wspólnoty parafialnej, świadkiem kanonizacji Jana Pawła II będzie ksiądz proboszcz i grupka parafian?

Niedawno w ogłoszeniach parafialnych (można to sobie przypomnieć sięgając do naszej gazetki) padła sugestia, by na dzień kanonizacji przygotować Janowi Pawłowi II miejsce w naszym domu. Niech On będzie rzeczywiście gościem oczekiwanym tego dnia. Umieszczony na honorowym miejscu portret Świętego, zapalona świeca, kilka minut skupienia nad jego homiliami lub encyklikami, rodzinne przeglądanie zdjęć z pielgrzymek Ojca Świętego do Ojczyzny, rodzinny spacer do Bazyliki, gdzie Papież z Polski w 1991 r. rozpoczynał II Synod Plenarny (jest materiał filmowy z tego wydarzenia), dekoracja balkonu lub okna flagami papieskimi … to tylko niektóre z możliwości, by wokół Bazyliki zagościła chociaż cząstka atmosfery kanonizacyjnej.

„Odbudować w idących pokoleniach umiłowanie prawdy i prawa Bożego” – tak przed 23-laty zatytułowano wystąpienie Ojca św. w naszej Bazylice. Czy to nas tutejszych parafian nie zobowiązuje także do zewnętrznego znaku, że pamiętamy o Nim, że jesteśmy Bogu wdzięczni za Jego świętość i nieustannie zabiegamy o umiłowanie prawdy i prawa Bożego?

Ktoś powie, pamięć serca jest o wiele ważniejsza i bardziej potrzeba niż papieska flaga w oknie. To prawda. Ale mała flaga w oknie może być również świadectwem, że pamięć mocno trwa, a ogromna wdzięczność serce wypełnia.