Inaczej być nie może. Wszak wdzięczność to naturalna postawa pielgrzyma. A Ziemia Sieradzka zapisała się pięknie w duszy chyba każdego z uczestników ostatniej pielgrzymki. Bo już na powitanie pokazała nam swoje naturalne piękno i jakże inny, od znanego nam na codzień, swój duchowy klimat, w którym Kościół był żywo obecny w tamtejszej społeczności, bardzo różnorodnej religijnie, kulturowo i narodowościowo. Szczególnie wyraźnie ukazał nam to Ks. Inf. dr Marian Bronikowski wskazując na materialne znaki w kolegiacie Wszystkich Świętych – Sanktuarium św. Józefa z początków średniowiecza, poprzez oryginalną ścianę pamięci, ułożoną z pamiątkowych tablic, aż po znak najmłodszy – pomnik ofiar smoleńskiej tragedii. A przesłanie tego miejsca jest aż nadto oczywiste: Matka Boża Księżna Sieradzka i św. Józef są z nami od zawsze – nie zmieniajcie tego.
Podobne odczucia towarzyszyły nam w czasie odwiedzin Sióstr Urszulanek w klasztorze podominikańskim, które tam mieszkają, posługują, ale też, jak to praktykowali prze wieki dominikanie, służą sieradzkiej społeczności. Czy zatem mogło być inaczej w Charłupi Małej – Domu Matki Bożej Księżnej Sieradzkiej? Nie! I nie tylko dlatego, że Matka ze swej natury jest tota tua dla swoich dzieci. Także dlatego, że to miejsce poprzez wystrój Sanktuarium, a w praktyce lokalnej społeczności poprzez szacunek dla tradycji przodków i codzienne życie wiarą, wprost oddycha Bogiem i Polską.
Więc po tak przeżytym dniu czujemy silną potrzebę w duszy, by stanąć przed Bogiem z wdzięczną modlitwą za wszystko, czym zostaliśmy obdarowani przez ludzi i Ziemię Sieradzką. Ponadto chcemy również dać świadectwo, że pielgrzymowanie poprzez obecność i modlitwę w świętych miejscach skutecznie rozwija i umacniania wiarę. Okazją do tego niech będzie niedzielna Msza św. 4 października o godz. 1000, zamówiona przez uczestników pielgrzymki po Ziemi Sieradzkiej. Zapraszam wszystkich chętnych i odpowiedzialnie traktujących pielgrzymie szlaki mające swój początek w Bazylice NSJ na Pradze.
Ks. Krzysztof



