Pielgrzymkowy dzień skupienia przed Bożym Narodzeniem

Turyści i podróżnicy wyruszają w trasę, bo – jak się często słyszy – podróże kształcą. My z Bazyliki pielgrzymujemy do różnych świętych miejsc, bo to nas jednoczy. Z pewnością element poznawczy jest również i dla nas ważny, ale czymś ważniejszym dla nas jest być bliżej Boga i być razem. Tak mi przed rokiem rzecz wyłuszczył jeden z uczestników naszych wyjazdów, gdy w Czerwińsku na pielgrzymkowym dniu skupienia, i zarazem opłatkiem pielgrzymów, zaczepiłem go pytając, dlaczego zamiast sprzątać mieszkanie przed Bożym Narodzeniem lub robić zakupy, marnuje czas na modlitwę w ciszy, spowiedź i zmaganie się z rachunkiem sumienia.

A że zbliżają się kolejne święta Bożego Narodzenia i słyszę pytania, czy będzie podobny wyjazd jak w roku ubiegłym, to odpowiadam: ja jestem gotów. Nawet zadzwoniłem do paru miejsc i powiedzieli mi, że nas przyjmą, dadzą obiad, salkę na potkanie opłatkowe, kaplicę na ćwiczenia pobożne itd. Problem jest tylko jeden, czy znajdzie się odpowiednia ilość chętnych, by autokar nie wiózł powietrza.

W programie takiej pielgrzymki widziałbym konferencję o charakterze pokutnym, rachunek sumienia, czas na spowiedź, Msza św., drogę krzyżową (ewentualnie) i spotkanie przy kawie z okazją do podzielenia się opłatkiem i złożenia życzeń. Potrzebujemy na to ok.5-6 godzin. Najbardziej stosownym terminem wydaje się sobota – 19 grudnia.

Informuję o tym z nadzieją, że odezwą się osoby zainteresowane taką ofertą, ponieważ to będzie dla mnie najlepsza wskazówka, czy mam kontynuować przygotowania. Jestem otwarty też na różne sugestie programowe, lokalowe i czasowe. Pozdrawiam. Ks. Krezysztof