15 maja 2014 roku, pielgrzymką Śladami św. Faustyny (Płock – Głogowiec – Świnice Warckie) rozpocząłem autokarowe pielgrzymowanie z Bazyliki NSJ. Uczciwie mówiąc, sądziłem, że na jednym wyjeździe to się skończy. Jednak Pan Bóg miał inne plany, co zauważam dopiero teraz.
Więc metodą ogrodników – że kwiaty jeszcze piękniej kwitną, gdy się je podlewa – w październiku proponuję powrót do źródeł naszego pielgrzymowania, czyli do Płocka. Bo skoro tamta modlitwa w Sanktuarium św. Faustyny do dziś owocuje, to dlaczego nie wrócić i jej nie powtórzyć ? Zwłaszcza, że wspomnienia z czasem blakną, a chwile kiedyś zatrzymane w kadrze są dalekie od stanu na dziś i nie zaspokoją zwykłej ciekawości symbolizowanej lapidarnym pytaniem dziennikarza Czepca z Wesela Wyspiańskiego: Cóż tam, panie, w polityce?… Ano właśnie, cóż tam, panie w Płocku?…Właśnie, dlatego chciałbym tam z Wami wrócić i pomodlić się, tym razem już w nowej świątyni i dać się wzruszyć opowieścią siostry o Bożym Miłosierdziu, jak w 2014 r. Ponoć ta siostra jeszcze oprowadza grupy, czyli są szanse. Koronka do Bożego Miłosierdzia w tym świętym miejscu byłaby dobrym finałem naszej pielgrzymki do Płocka, a zarazem mocnym impulsem w planowaniu następnych wyjazdów..
A co na początek? Na początek „spotkanie w rodzinie”, czyli skorzystamy z zaproszenia ks. Sławka Szczodrowskiego i wpadniemy do salezjanów na Stanisławówkę. Wprawdzie nie jest to zabytek, ale w Płocku o Stanisławówce najczęściej mówi się ze względu na tamtejsze duszpasterstwo młodzieżowe. Kawa w tym miejscu, ze Sławkiem, dobrze nam zrobi.
Mszę św. przeżyjemy w pięknej i wiekowej płockiej katedrze, jednym z pięciu najstarszych kościołów w Polsce. A diecezja płocka świętuje w tym roku 950-lecie istnienia. Po Mszy św. ks. prob. Stefan Cegłowski, podobnie jak w 2014 r., przybliży nam jej dzieje. Warto pamiętać, że wśród cennych pamiątek w tej świątyni znajdują się groby władców polskich (Władysław Herman, Bolesław Krzywousty, kilkunastu książąt mazowieckich) i drzwi płockie. Postaramy się również obejrzeć zbiory w Muzeum Diecezjalnym.
Jak na każdym szlaku naszych pielgrzymek, obowiązkowym punktem jest wspólny obiad. Tradycyjnie zupa ll danie i kompot. Skorzystamy z oferty babci Kasi.
W drodze powrotnej zatrzymamy się na krótką modlitwę w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku. Nasi parafianie dość często bywają w tym klasztorze, choćby z sympatii do posługujących tam naszych współbraci. Ale my też pielgrzymowaliśmy kilkakrotnie do Czerwińska na Misterium Meki Pańskiej. Innych Czerwińsk przyciągał wydarzeniami organizowanymi przez Salos. Tak, w ogólnym zarysie, będzie wyglądała nasza pielgrzymka do Płocka. A jedziemy 18 października (sobota). Wyjazd o godz. 630 z pl. ks. Lauferskiego przed Bazyliką. Koszt 150 od osoby. Potwierdzenia o udziale w pielgrzymce należy dokonać przez opłatę do 10 października, lub informację telefoniczną o uregulowaniu jej w autokarze. Zapraszam. Do zobaczenia na szlaku. Ks. Krzysztof



