Trzy lata pielgrzymek autokarowych z naszej Bazyliki

29 lipca pielgrzymując  „Szlakiem ostatniej bitwy kampanii września 1939 r. zrealizowaliśmy zarazem zarazem 25-pielgrzymką autokarową, jaką miałem przyjemność organizować dla parafian z Bazyliki NSJ. Jest to dobra okazja, by pokusić się o małe podsumowanie pielgrzymkowego dorobku Bazyliki za ostatnie trzy lata.

Pierwszy raz wspólnie wyjechaliśmy 22 marca 2014 r. do Czerwińska na Misterium Męki Pańskiej. To wtedy zapadła decyzja, by co roku tym wyjazdem rozpoczynać sezon autokarowego pielgrzymowania z Bazyliki, a kończyć go w listopadzie pielgrzymką na Jasną Górę, dziękując Królowej Polski za całoroczne pielgrzymowanie. W międzyczasie, niemalże każdego miesiąca wyjeżdżaliśmy do różnych sanktuariów, najczęściej maryjnych, na terenie Polski. Ten zwyczaj praktykujemy do chwili obecnej.

Udało nam się wyjechać także do krajów sąsiednich i modlić się w tak ważnych dla Polaków miejscach jak kościół Wniebowzięcia NMP we Lwowie, w którym król Polski – Jan Kazimierz – w 1656 r. złożył pamiętne ślubowanie obierając Maryję Królową Polski. Ze wzruszeniem przeżywaliśmy też -pielgrzymując na Litwę  – Mszę św. (tylko dla naszej grupy) przed cudownym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie w Wilnie czy koronkę do Miłosierdzia Bożego w miejscu zamieszkania św. Faustyny. Mieliśmy też okazję nawiedzić miejsca istotne dla życia religijnego u naszych sąsiadów jakimi są np. klasztor prawosławny w Poczajowie na Ukrainie,  na Litwie Góra Krzyży w Szawlach i sanktuarium maryjne w Szydłowie czy łotewski Sobór Aleksandra Newskiego w Tallinie.

Na trasie naszych pielgrzymek po ziemi ojczystej znajdowały się przede wszystkim sanktuaria z wielowiekową tradycją, prestiżem oraz popularnością. Do takich należy Święty Krzyż, Jasna Góra, Licheń, Gietrzwałd, Kalwaria Zebrzydowska czy podlaski Kodeń.  Chociaż nasze wyjazdy koncentrowały się na sanktuariach maryjnych to jednak  staraliśmy się dotrzeć do innych sanktuariów, mniej znanych ogółowi Polaków (np. Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Głotowie ze znaną na Warmii Kalwarią), do perełek naszej kultury i religijności (np.  grekokatolicka świątynia w Kostomłotach, Kościół Wniebowzięcia w Bodzentynie z kunsztowną snycerką w ołtarzu głównym, Kazimierz Dln. i in.).  Trafialiśmy też do sanktuariów zdawałoby się zapomnianych, ale jakże urokliwych i pielęgnowanych przez lokalną społeczność (np. sanktuarium w Budzieszynie, domek rodzinny św. Faustyny w Głogowcu). Do sanktuariów o „najkrótszym stażu”, obecnych na naszej pielgrzymiej mapie, należą m. in. krakowskie  Łagiewniki (Sanktuarium Miłosierdzia) i Sanktuarium św. Jana Pawła ll, Sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej w Szymanowie czy rodzinna parafia Kard. Stefana Wyszyńskiego w Zuzeli z odtworzonym domkiem z dzieciństwa Prymasa Tysiąclecia.

Interesująca jest też  pielgrzymkowa statystyka. We wszystkich pielgrzymkach uczestniczyło 1110 osób; z tego 123 osoby w wyjazdach zagranicznych. Osoby spoza naszej parafii stanowiły ok. 25% społeczność pielgrzymkowej. Około 70% pielgrzymów z Bazyliki wyjeżdżało z nami więcej niż 5 razy. Odwiedziliśmy 57 miejscowości, w których znajdowały się sanktuaria i zwiedzane obiekty, nie licząc powtórnych wyjazdów do Czerwińska i na Jasną Górę. Z braku wystarczającej liczby chętnych musieliśmy odwołać wyjazd 10-dniowy do źródeł kultu Serca Pana Jezusa (Paray-Le-Monial we Francji) i kolebki Zgromadzenia Salezjańskiego (Turyn, Becchi we Włoszech), a śmierć pilota naszych wyjazdów zagranicznych przeszkodziła w tegorocznym wyjeździe do Rumunii.

Wokół pielgrzymkowej inicjatywy skonsolidowałą się dość pokażna, bo prawie 300-osobowa grupa osób, z której głównie rekrutują się uczestnicy każdego wyjazdu. To z kolei ułatwia duszpasterzowi (który oprócz jednego wyjazdu jest ciągle ten sam) pewien rodzaj formacji tego grona, kontynuację zamiast doraźności, a także pewien rodzaj edukacji religijno-historyczno-kulturowej, do której impulsem są odwiedzane miejsca i związane z nimi dzieje.

Mimo że podstawowy skład osoby każdej pielgrzymki w dużej częsci jest ten sam. To jednak zawsze pojawiają się nowe osoby, także spoza naszej parafii. Tych ostatnich jest ok. 20% podczas każdego wyjazdu. Przez to dokonuje się swoista promocja duszpasterstwa w Bazylice. Nadzieję na rozwój daje fakt, że na każdy wyjazd jest sporo więcej chętnych niż miejsc w autokarze.

Wnioski na przyszłość? Ponieważ zainteresowanie wyjazdami nie ustaje, a nawet lekko wzrasta, więc najprawdopodobniej będziemy pielgrzymować, mimo pojawiających się problemów. Dokąd? I to jest zasadniczy problem, bo coraz mniej jest popularnych sanktuariów w promieniu ok. 150-200 km od Warszawy, w których jeszcze nie byliśmy. Pozostają więc powtórki lub pielgrzymki kilkudniowe.

Z nadzieją na odzew ludu pielgrzymującego pozdrawiam

Wikary z Bazyliki

PS. O ile będzie takie zainteresowanie to po 25 pielgrzymce opublikuję trasy naszych pielgrzymek, daty i lczbę osób.