Wielkopolsko–Lubuska mozaika pielgrzymia w czerwcu

W powietrzu zapachniało nam wiosnę, a w strefie pielgrzyma bez zmian, czyli normalna kontynuacja pielgrzymkowych planów. Wiemy już, że w kwietniu udamy się do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i Olsztyna; przypominam o terminie płatności – 150 zł do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Przed tygodniem informowałem o pielgrzymce do Wiślicy i Buska. Dziś mogę tylko dodać, że wyjazd ten będzie kosztował 200 zł/os. Termin płatności upływa 5 maja. Na obydwa wyjazdy mamy już komplet uczestników. Wolne miejsca tylko w razie rezygnacji osób już zapisanych. Jedziemy 23 maja.

W czerwcu zaplanowałem pielgrzymkę na pogranicze Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Wyruszymy tam  19 czerwca (piątek).  Odległość znaczna więc sporą część dnia spędzimy w podróży, ale w godzinach popołudniowych dotrzemy do Obry i tam będzie czas na zwiedzanie i modlitwę w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, utworzonym w dawnym opactwie cystersów, a obecnie w obiekcie klasztornym Oblatów Maryi Niepokalanej. Przewodniczka zapozna nas z dziejami, przesłaniem zakonu oblatów i obiektami tworzącymi obecny zespół klasztorny. W znajdującym się tam domu pielgrzyma Alma Mater będzie nasza baza.

20 czerwca (sobota) zrobimy sobie wypad  do Zielonej Góry. Spędzimy w tym mieście ok. 6 godzin. Przewodnik przygotował nam spacer po mieście, w trakcie którego nawiedzimy zielonogórskie świątynie z katedrą na czele, Muzeum PRL-u, Park Książęcy, Stare Miasto, Palmiarnię i Park Winny (patrz zdjęcie), gdzie spróbujemy lokalnego wina oraz jeszcze inne miejsca godne uwagi.

Niedziela – 21 czerwca – to dzień powrotu do Warszawy, ale nim to nastąpi  wyskoczymy na chwilę do pobliskiego Wolsztyna znanego głównie z zabytkowej parowozowni. Znowu czas nie pozwala na wiele, ale przewodniczka obiecała nam spotkanie z najważniejszymi atrakcjami tego miasta.

To tyle, jeśli chodzi o główne punkty programu duchowo-turystycznego. Natomiast organizacyjnie Dom Alma Mater zabezpiecza nam noclegi (pokoje 2-osobowe), posiłki (śniadania i obiadokolacje), pomoc w organizacji trasy oraz kaplicę do modlitwy grupowej. Chętni mogą we własnym skorzystać z kajaków lub rowerów. Opłaty za udział w tej pielgrzymce nie jestem w stanie podać już dziś, bo trwają jeszcze prace nad szczegółami. Jest jednak trochę miejsc płatnych, długa trasa, a to generuje koszty. Będzie zatem trochę drożej niż w ubiegłym roku, ale jedziemy w okolice piękne krajobrazowo, ciekawe turystycznie z mało znaną potocznie historią, tą świecką i tą sakralną. Więc chyba warto na czymś zaoszczędzić, by w Lubuskiem zaszaleć. Zapraszam na szlak!

Ks. Krzysztof